Wegański Londyn – najlepsze restauracje

przez Eliza Wydrych Strzelecka
22 komentarze

Kolejny wpis z serii wegański Londyn! W pierwszym wpisie ( link tutaj ) pokazałam Wam pięć wegańskich/wegetariańskich restauracji. Teraz chcę napisać o kolejnych foodgazmicznych odkryciach! Gwarantuje, będziecie zachwyceni!

Do Londynu poleciałam w ramach researchu do wiosennej edycji ebooka. Research będzie jeszcze miał miejsce w Londynie, Dubaju, Marakeszu i na Bali!

#FashFoodBook

Kilka dni temu wpadłam jednak na pomysł, by wydać jesienno-zimowo-świąteczną edycję #fashbookbooka. Ciągle siedzę w kuchni i wymyślam dania z dostępnych owoców i warzyw i wiecie co, szkoda tego nie wykorzystać. Więc oficjalnie, jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, 23 września, w pierwszy dzień jesieni, zaprezentuję Wam kolejną edycję fashfoodbooka. Znajdziecie tam jesienne, zimowe i świąteczne przepisy bez glutenu, mięsa, nabiału czy jajek. Wyjątek robię dla ryb i serów.

Pytacie co stanie się z obecnym ebookiem. W końcu jego sprzedaż miała zakończyć się w październiku. Słuchajcie, jeszcze nie wiem co zrobię. Pomysł z jesiennym ebookiem wpadł mi tak szybko, że zupełnie tego wszystkiego nie przemyślałam. Póki co, fashfoodbook jest w regularnej sprzedaży. Jeśli coś się zmieni, dam znać! 🙂

PS Masz już swój egzemplarz Fash Food Booka?

Dobra, wracamy do Londynu i foodgazmicznych miejscówek.

Ethos

Ohhh, to prawdziwe niebo. W tej restauracji obowiązuje samoobsługa, a to znaczy, że bierzemy talerz i nakładamy na niego wszystko na co mamy ochotę. Następnie kładziemy talerz na wagę i płacimy zgodnie z cennikiem. Wybór dań i przekąsek jest ogromny! To naprawdę świetna opcja, bo możemy przetestować dużo różnych pyszności. Jadłam tam genialne falafele ze słodkich ziemniaków, pulpety w sosie pomidorowym, curry z warzywami, ser halloumi smażony z sezamem czy seitana w sosie bbq.

Za pełny talerz wypełniony pysznościami zapłaciłam 10 funtów

W Ethos znajdziecie też ogrom słodkości. Są opcje wegańskie, surowe i bezglutenowe. Zajadałam się batonem ala bounty, ciastkami ala oreo i pralinami. Zła wiadomość: słodkości nie są na wagę. Dobra wiadomość: są warte każdego funta.

Informacje praktyczne:

Menu
Ulica: 48 Eastcastle Street
Najbliższa stacja metra: Bond Street

Mooshies

Ta restauracja słynie z wegańskich burgerów. Zamówiłyśmy z mamą dwa zestawy składające się z frytek i burgera i z niecierpliwością czekałyśmy na te pyszności. Byłam ogromnie ciekawa burgerów. Wciąż szukam ciekawych połączeń smakowych, pokładałam więc spore nadzieje w tej miejscówce.

Zdecydowałam się na burgera z komosą ryżową, czerwoną fasolą, karmelizowaną cebulą, wege serem i kolendrą. Świetne i inspirujące połączenie.

Mama wzięła coś, co zawsze chciałam spróbować, czyli burger z dżakfrutem w sosie bbq. Dżakfrut to owoc, który po odpowiedniej obróbce świetnie udaje mięso. Mam tu na myśli wygląd, smak i konsystencję.

No sami zobaczcie, przecież to wygląda jak szarpana wołowina w sosie bbq. Burger smakował wybornie, choć uważam, że dżak był nieco rozgotowany. Szkoda, że tak ciężko u nas z dostępnością tego owocu, chciałabym coś z nim upichcić.

Informacje praktyczne:

Menu
Ulica: 104 Brick Lane
Najbliższa stacja metra: Liverpool Street, Whitechapel, Aldgate East

Broadway Vegan Market

Słuchajcie, lepszego miejsca nie znajdziecie. To targ z wegańskim i wegetariańskim street foodem! Wystawiają się tam londyńskie restauracje. Stragany z suto zastawionymi stołami ciągną się wzdłuż ulicy i zdają się nie mieć końca. Zapachy, widoki i dźwięki skwierczących na patelniach dań są hipnotyzujące i na maksa podkręcają apetyt.


Plan był taki, by brać małe porcje i próbować dużo różnych pyszności. Chciałam posmakować jak najwięcej dań. W końcu nie często mam okazję bujać się po wegańskim targu ze street foodem 😉

To było cudowne doświadczenie. Odkryłam tyle nowych smakowych połączeń! Zachwycałam się słodkimi ziemniakami z tahiną, pieczonymi falafelami, burrito owiniętym w bezglutenowy placek, wege krówki z masłem orzechowym i brownie…

Nadziewane daktyle

Wegańskie i bezglutenowe brownie z płynnym karmelem rozwaliło mnie na łopatki. Nigdy w życiu nie jadłam czegoś tak perfekcyjnego! Smak, konsystencja, wygląd, zapach – 100000/10. Nie wiem jak, ale odtworzę to cudo i zaserwuje Wam w wiosennym ebooku!

Informacje praktyczne

Godziny otwarcia: Targ jest organizowany tylko w soboty od 10-16
Ulica: London Fields Primary School
Najbliższa linia metra: London Fields
Dojeżdża tam linia London Overground, a to znaczy, że musicie wsiąść do pociągu na dworcu Liverpool street (peron 2). Dojazd trwa ok. 10 minut

Yorica

To lodziarnia, której wyroby są wolne od 14 głównych alergenów, glutenu i produktów odzwierzęcych. Czy to nie cudowne? Zjecie tam lody, desery, naleśniki, gofry i shake’i,  wszystko pięknie podane i przeeeepyszne! Koniecznie zapiszcie tę miejscówkę w swoim planie zwiedzania Londynu.

Jeśli chodzi o smaki lodów, szczególnie polecam banoffee i solony karmel. Ohhh… jadłabym

Informacje praktyczne

Menu
Ulica: 130 Wardour Street
Najbliższa linia metra: Tottenham Court Road

Avobar

I na koniec miejsce, które nie jest stricte vegańskie ani wegetariańskie, ale zdecydowanie warto rzucić na nie okiem. Zwłaszcza, że w menu sporo wege opcji. Avobar to niedawno otwarta knajpka, w której awokado gra główną rolę. Ten owoc stanowi główny składnik wszystkich dań z karty!  Co więcej, możecie tam kupić olej z awokado, kosmetyki z awokado i przetwory.

Ja zdecydowałam się na burgera, który wyglądał dokładnie jak fashfoodbook’owy okładkowy burger! Był naprawdę dobry, ale nieskromnie przyznam, że mój jest lepszy 🙂

Na deser wzięłam sernik kokosowy z limonką. Połączenie kokosowego twarożku z limonką, odrobiną słodyczy i kruszonką sprawił, że moje kubki smakowe zwariowały!

Pycha!

Informacje praktyczne

Menu
Ulica: 23 – 24 Henrietta Street, Covent Garden
Najbliższa linia metra: Covent Garden

 

Kochani jakie miasta na świecie są przyjazne weganom i wegetarianom? Potrzebuję inspiracji!

Zapraszam również do innych ciekawych wpisów o Londynie:

Ulubione miejsce w Londynie– moje ulubione miejscówki

Zwiedzanie Londynu– trochę więcej o zwiedzaniu

M&Ms World– polecam odwiedzić !

Chinatown– musicie zobaczyć

Wyjazd do Londynu – ciekawe atrakcje w ciągu 1 dnia

Instagramowe miejsca w tym mieście– cudowne zdjęcia

 

22 komentarze
1

ZOBACZ TAKŻE

22 komentarze

sandra 5 września, 2018 - 10:21 pm

Jaka szkoda, że w Polsce nie ma takich restauracji..

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 6 września, 2018 - 8:01 am

Sandra, są! I to bardzo dużo. Warszawa jest na trzecim miejscu w zestawieniu najbardziej wegańskich i wegetarianskich miast na świecie! 🙂

Odpowiedz
Beata 6 września, 2018 - 12:13 am

Wow super dzieki za kolejne miejsca do odwiedzenia w Londynie!! Teraz koniecznie musze wybrac sie i posmakowac tych pysznosci! 🙂 wpis jak nabardziej na tak

Odpowiedz
Goneczek 6 września, 2018 - 7:52 am

Eliza, muszę Ci powiedzieć, że Londyn zawsze był gdzieś tam na mojej podróżniczej liście miast do odwiedzenia… ale teraz po Twoim wpisie mam ochotę tam pojechać i się po prostu nażreć ??? Chyba jestem z gatunku ludzi, którzy żyją , aby jeść, a nie jedzą aby żyć. Ściskam Cię mocno ❤️

Odpowiedz
Gabi 6 września, 2018 - 8:17 am

Eliza! Fajnie, że pokazujesz nam duże Europejskie stolice 🙂 Dobrze jest się inspirować od najlepszych. Ale Londyńskie knajpy już kilka razy przewijały się przez twój blog a nawet nie wspominasz o Polskich miejscach. Czy planujesz może wpis o wege Warszawie / Krakowie / Trójmieście itp? Byłby dla mnie o wiele bardziej przydatny niż kolejny wpis z odległego i niedostępnego Londynu 😉

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 6 września, 2018 - 8:30 am

Po prostu w Londynie bywam częściej niż np w Krakowie czy Trójmieście. NA pewno będzie taki wpis dotyczący Wawki 🙂

Odpowiedz
Ewa Macherowska 6 września, 2018 - 10:33 am

Wszystko wygląda wspaniale <3

Odpowiedz
Anonim 6 września, 2018 - 12:04 pm

BERLIN

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 6 września, 2018 - 12:09 pm

Ooo tak! Berlin koniecznie!

Odpowiedz
Diana 6 września, 2018 - 3:13 pm

Zgadzam wszystko wygląda w wspaniale i bardzo apetycznie, aż nabrałam ochoty żeby odrobinę spróbować

Odpowiedz
Ola 6 września, 2018 - 4:29 pm

To może jednak zrób taki przegląd po polskich miejscach. W Londynie byłam 2 razy, pewnie nieprędko powrócę, bardziej docenilabym np. Kraków itd. No ale to Twój blog i wybór.

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 6 września, 2018 - 8:11 pm

No ja się właśnie do Krakowa prędko nie wybieram 😛

Odpowiedz
Marta 9 września, 2018 - 12:11 pm

Super wpis i świetne zdjęcia, aż zaczęłam bardzo żałować, że w najbliższym czasie raczej nie czeka mnie wyjazd do Londynu. Bardzo chętnie zobaczyłabym przewodnik po wegańskich restauracjach w Polsce (Warszawa, Wrocław, Trójmiasto). A jeśli nie Polska, to jestem pewna, że rewelacyjne miejsca można znaleźć w Sztokholmie i Oslo, a także w Tallinnie – stolice karjów nordyckich są też o tyle ciekawe, że wiele osób z tych krajów zmaga się z alergią bądź nietolerancją na laktozę, więc prawie każda restauracja oferuje opcje lactose free.

Odpowiedz
Zuza 10 września, 2018 - 2:46 pm

Hej Eliza chciałabym kupić twojego ebooka ,ale mieszkam za granicą i potrzebuję do przelweu nr swift mogę go od Ciebie dostać ?

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 10 września, 2018 - 3:20 pm

proszę  BPKOPLPW 🙂

Odpowiedz
Kasia 10 września, 2018 - 10:42 pm

Polecam jeszcze:

* Praga
* Budapeszt
* Mallorca ( knajpa Bon Loc to niebo <3 )

Odpowiedz
Roksana 11 września, 2018 - 1:42 pm

Eliza…chciałam tylko napisać, że uwielbiam Twojego bloga !!! <3

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 11 września, 2018 - 5:31 pm

Wielkie dzięki! 🙂

Odpowiedz
projektant 11 września, 2018 - 2:07 pm

ciekawy artykuł

Odpowiedz
Marta 11 września, 2018 - 2:10 pm

Dzięki za ten wpis. Wybieram się w najbliższym czasie do Londynu i jak to bywa podczas moich wyjazdów, muszę “oblecieć” kilka restauracji i knajpek. Uwielbiam przesiadywać w takich miejscach, przyglądać się miejscowym, delektować regionalnymi przysmakami. Weganką nie jestem, ale na pewno odwiedzę chociaż jedno z polecanych przez Ciebie miejsc.
Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Ewelina 13 września, 2018 - 2:39 pm

Eliza Dzięki!

Mieszkam w Londynie od 3 lat i nigdy nie mam czasu na taki research, a tu proszę… super! Tylko, że dzisiaj miałam na lunch hamburgera z dzika, ale od jutra to już na pewno będę wegetarianką:-)

Odpowiedz
Dietetyk Na Walizkach 14 marca, 2019 - 11:44 am

W Londynie jeszcze nie byłam, ale myślę, że jak się tam wybiorę to skorzystam z Twoich propozycji 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz