2017 będzie najbardziej podróżniczym rokiem w moim życiu. To jakieś szaleństwo! Nic mnie tak nie inspiruje jak nowe miejsca. Gdybym miała taką możliwość, sprzedałabym wszystko co mam i wyruszyła z mężem w niekończącą się podróż. Prawdopodobnie mielibyśmy dość po kilku miesiącach i pragnęlibyśmy wrócić do jakiegoś „swojego” miejsca, ale co tam. Pomarzyć zawsze można. 😉
Dziś szybkie streszczenie ostatnich kilku tygodni. Sporo mnie tu nie było, a działo się naprawdę wiele! Październik jest miesiącem moich urodzin, ale też czasem kiedy łapię jesiennego doła. Co roku (jak w zegarku) opuszcza mnie wena i chęci do działania. Ratunkiem jest słońce i liczne podróże, które zapewniają mi nowe bodźce, motywują i inspirują.
Na początku października odwiedziłam rodziców w Londynie. W tym mieście zawsze jest coś nowego do odkrycia. Zachwyciła mnie cukiernia Peggy Porshen cakes, British Museum i zabawna instalacja z czerwonymi budkami telefonicznymi.
Odwiedziłam też ulubione miejscowki czyli Targ ze street foodem (Borough Market), podniebny ogród (Sky Garden) oraz Oxford Street.
Po powrocie czekał mnie półmaraton w Krakowie. Coś do czego przygotowywałam się od miesięcy. Setki przebiegniętych kilometrów, kilka tysięcy spalonych kalorii i życiowa kondycja. Brakuje mi jeszcze tylko jednego medalu. W marcu podchodzę do maratonu! 🙂
W kolejnym tygodniu poleciałam do Madrytu na zaproszenie marki Pantene. Tam miałam okazję poznać produkt, który w Polsce pojawi się dopiero na wiosnę. Przetestowałam tę nowość na swoich włosach i powiem tylko, że warto cierpliwie czekać. To będzie coś absolutnie hitowego!!
Moje włosy po przetestowaniu nowości od Pantene. Muszę trzymać język za zębami, a chciałabym Wam tyyyle o nim opowiedzieć!
Cały Event był świetnie przygotowany. Był czas na wywiady, warsztaty oraz wykłady. Miałyśmy też chwilę na zwiedzanie miasta i kosztowanie pyszności kuchni hiszpańskiej.
Długo nie zapomnę kolacji, którą przygotowała szef kuchni pracująca w trzy gwiazdkowej restauracji. Te wszystkie dania były małymi arcydziełami, a połączenie smaków było mistrzowskie!
Historia tej kobiety jest niezwykle inspirująca. Zaczynała pracując na zmywaku. Przyglądała się kucharzom i ich pracy. Po jakimś czasie dostała szansę i sama zaczęła gotować. Dziś jest szefem kuchni jednej z najlepszych, trzy gwiazdkowych restauracji w Hiszpanii. Czasem narzekamy na swoją pracę, wykonujemy swoje obowiązki myśląc, że tak już będzie zawsze. Powinniśmy myśleć o tym jako o stanie przejściowym!
Moja stylizacja, czyli kwiecista sukienka Trzy Igły, ramoneska i botki.
Słoneczny Madryt
Zaraz po powrocie z Madrytu świętowałam swoje 28 urodziny!
Jesień zawitała do nas szybciej niż byśmy sobie tego życzyli. Na początku była jeszcze życzliwa. Miałam nawet nadzieje na złotą polską jesień. Spacerowaliśmy po Ogrodzie Saskim w samych swetrach i łapaliśmy
Wciąż aktualny jest 15% kod zniżkowy na wszystkie zegarki Daniel Wellington! Macie czas do końca roku!
Kod: DWFashionelka
Za zdjęciu jest model Classic Petite Ashfield
Tu są modele Classic Petite Ashfield (czarne paski) Classic Petite Merlose
W kolejnym tygodniu wyskoczyliśmy ze znajomymi do Tel Avivu. Relację ze zwiedzania możecie przeczytać tutaj i tutaj.
8 komentarzy
Cześć,
Życzę Ci jeszcze wielu, wielu podróży! Mam nadzieję, że z każdej będzie tutaj relacja.
W,
Kasia
Alez sie u Ciebie ostatnio! Wow, ja tez uwielbiam podroze ale preferuje zdecydowanie swoj domek, lozeczko i ukochane biuro, skad pracuje kazdego dnia i przyjmuje swoich klientow. Zdecydowanie musze miec swoje miejsce na ziemi do ktorego zawsze wracam! Na razie to miejsce jest w Londynie, ale jesien w tym roku tu mamy naprawde piekna!Chociaz w tym roku nie mam okazji az tak bardzo z tej jesieni korzystac, bo ostatnie miesiace tego roku sa dla mnie pracowite, bardzo pracowite.
W grudniu wypuszczam swoj pierwszy produkt fizyczny – jest nim PLANER NA NOWY ROK!!! Jestem mega podeksyctowana i tym samym zestresowana jak to bedzie haha : )
Na szczescie czytelnicy mojego bloga bardzo mnie wspieraja i planer im sie bardzo spodobal, a to dla mnie najwazniejsze! 🙂
Zycze Ci udanego konca roku!
Pozdrawiam
Kornelia
Zazdroszczę wycieczki do Tel Avivu – musiało być super! 🙂
piękne zdjęcia i piękny rok <3
Fash jakie plany podróżnicze na 2018?
bardzo dużo się u Ciebie działo
i muszę powiedzieć, że Ty mnie często inspirujesz do blogowania
– sukienki z trzy igły są piękne, marzy mi się ta kwiecista
Jakim aparatem robi Pani zdjęcia?
Pozdrawiam
Twój październik faktycznie był szalony, ale to dobrze. Łatwiej w takim tempie o wenę i inspirację.
Życzę Ci, żeby 2018 rok również obfitował w same fantastyczne przygody. A póki co, przed Tobą jeszcze Dubaj, prawda?
Comments are closed.