Dubaj jakiego nie znałam

przez Eliza Wydrych

Dubaj to jedno z moich ulubionych miast na świecie. W tym roku odwiedziłam go po raz trzeci. Podczas poprzednich wypadów zachwycałam się Dubajem i pisałam Wam o nim wielu wpisach na blogu. Tym razem miałam możliwość poznać to miasto od podszewki. Każda zaplanowana aktywność miała nas czegoś nauczyć i coś nam pokazać. Poznałam historię Dubaju i Emiratów, dowiedziałam się tak wiele o życiu Beduinów, jakie wiedli kilkadziesiąt lat temu, jadłam typowe dla emiratczyków potrawy, spacerowałam po mieście, z emiratką Heba, która opowiadała mi o wszystkim z pierwszej ręki. To był niezwykły czas. Cieszę się, że dziś oprócz najwyższych wieżowców, pustyni i turystycznych atrakcji widzę w Dubaju coś znacznie, znacznie więcej.

Do Dubaju zostałam zaproszona przez Visit Dubai. Zaplanowano dla nas 6 dniowy pobyt. Mieszkaliśmy w absolutnie nieziemskim hotelu Atlantis na wyspie Palmie. Poranki spędzaliśmy wygrzewając się plackiem na plaży, a po południu realizowaliśmy plan zwiedzania.

Wizyta na pustyni

Pierwszego dnia po przylocie wybraliśmy się na pustynie. Byliśmy już na pustyni, ale to, co zobaczyliśmy tym razem było czymś zupełnie nowym. Beduoin experience oferuje coś unikalnego. Podziwiamy nowoczesną stronę Dubaju, ale czy wiemy coś o życiu Beduinów sprzed kilkudziesięciu lat? Beduini byli koczownikami, mieszkali na pustyni, podróżowali na wielbłądach, polowali przy pomocy chartów i sokołów. Mieliśmy okazje zobaczyć jak to wszystko wyglądało dzięki @bedouinexperience


Podziwianie zachodu słońca na pustyni, poznanie emiratczyków, którzy opowiadali niesamowite historie o swoich przodkach było niezwykłym i pouczającym doświadczeniem.

Kiedy pan opowiada o sokołach, a Ciebie i tak najbardziej interesuje piesek z tyłu.

Jeden emiratczyk opowiadał, że pamięta swoje dzieciństwo spędzone na pustyni. Zresztą dla emiratczyków pustynia jest tym, czym dla nas lasy, łąki, jeziora. Oni w weekendy masowo jeżdżą na pustynie, palą ogniska, organizują pikniki, wspólnie spędzają czas. Ciągnie ich do korzeni, potrzebują pustyni, by złapać balans. Kto był w Dubaju ten wie jak to miasto dziś wygląda. Niektórzy mówią, że Dubaj to miasto bez duszy. Na pustyni ją czuć, a kiedy człowiek usłyszy relacje z pierwszej ręki, posłucha o historii, kulturze i zwyczajach-otwiera się przed nim zupełnie inny świat. Ludzi, którzy duszy szukają w centrum handlowym, nie znajdą jej.

Burj Khalifa

Następnego dnia mieliśmy zaplanowany wjazd na Burj Khalifę. Na szczycie byliśmy trzeci raz, za każdym razem zachwyca tak samo.

Meczet Jumeirach

Odwiedziliśmy też meczet Jumeirah. To jeden z najstarszych meczetów w Dubaju. Jest w nim stosowana polityka „otwartych drzwi i otwartego umysłu”. Do meczetu może wejść każdy bez względu na wyznanie. Sześć dni w tygodniu o 10:00 odbywają się są wycieczki z przewodnikiem. Można podziwiać budynek, poznać tradycje islamu i lokalną kulturę.

Madinat Jumeirach

Na terenie Madinat Jumeirah znajduje się resort i targ. Wybraliśmy się tam o zachodzie słońca i płynęliśmy tradycyjna łódka wzdłuż kanału. Siedziałam na dziobie i chłonęłam te niesamowite widoki, zapachy i klimat. W ogóle taki rejs wzdłuż kanału o zachodzie słońca ma mega romantyczny klimat. Myślę, że idealne miejsce na zaręczyny!

Sukienka – Naoko store 

Lot balonem

Kolejny dzień był absolutnie wyjątkowy. Wstaliśmy o 4 rano i ruszyliśmy na pustynie gdzie czekał na nas balon! Taki z olbrzymim koszem, w którym mieści się ok. 20 osób. Lot balonem nad pustynią, w ogóle lot balonem na wysokości 1,2 km to był istny kosmos. Podziwialiśmy wschód słońca, obserwowaliśmy z góry biegające gazele i wielbłądy w zagrodach. Coś niesamowitego. O tym doświadczeniu będę opowiadać wnukom! :)

Sukienka – Naoko Store

Stara część Dubaju

Jeśli ktoś szuka duszy Dubaju zdecydowanie powinien się wybrać do jego starej części. A najlepiej, jeśli za przewodniczkę będzie Heba — rdzenna emiratka, która opowie o wszystkim z pierwszej ręki. Heba wraz z siostrą założyły firmę Emirati Kashtas. Organizują wycieczki, łamią stereotypy, nie boją się odpowiadać na trudne pytania o kraju, religii, kulturze. Opowiada o tym z taką pasją, że człowiek chce jej słuchać i słuchać. Heba oprócz bycia przewodniczką jest matką i pracuje w banku.

Słuchałam jej z zachwytem i z ogromnym szacunkiem. Bo wiecie, ja wielu rzeczy w tej religii i kulturze nie rozumiem. Niektóre mnie oburzają inne dziwią, ale zawsze w takich sytuacjach jest we mnie ogromny szacunek. To ich wierzenia i ich kultura. Oni tak żyją, dla nich to norma. Normą jest dla nich to, że zakrywają ciało i włosy, normą jest to, że modlą się w meczecie 3 razy dziennie, normą jest to, że jako nastolatki nie chodzą na randki, bo to negatywnie wpłynie na reputacje rodziny. Podróże pokazały mi, że to, co dla mnie jest normą, dla innych jest abstrakcją i odwrotnie. Czy mamy prawo oceniać czyjeś życie i mówić co jest normalne, a co nie?

Picie kawy to niezwykle ważna część kultury emiratczyków

Byliśmy na targu przypraw, targu tekstyliów i na targu złota!

Stara część Dubaju jest bardzo klimatyczna

Mam też wrażenie, że kiedy kraj otwiera się na turystykę, restrykcyjne normy stają się luźniejsze, ludzie zmieniają się pod wpływem tego, co widzą u ludzi z zachodu. Sama Heba mówiła, że jest inaczej, że to się zmienia i jest większy luz. Kobiecy głos jest silny, w ichniejszym parlamencie 50% stanowią kobiety. Tak stanowi prawo! Kobiety piastują ważne funkcje, są liderkami, kształcą się na całym świecie.

Ten wyjazd był magiczny. Jeśli chcecie zobaczyć więcej chodźcie na mój instagram. Stworzyłam wyróżnioną relację DUBAJ, w której obejrzycie całą kilkudniową relację.

ZOBACZ TAKŻE

11 komentarzy

aleksandra 18 grudnia, 2019 - 10:25 pm

Fajny wpis, super się go czytało

Anonim 19 grudnia, 2019 - 12:11 pm

Byłam w Dubaju na wycieczce objazdowej. To było naprawdę wspaniałe przeżycie. Czułam dokładnie to samo. Pustynia super. Zachód słońca wspaniały. Emiraty mnie urzekły. Może jeszcze raz tam się wybiorę.

Marlena 22 grudnia, 2019 - 7:53 pm

Eliza, czy jesteś w ciąży? od dawna mnóstwo zdjęć jak stoisz tyłem, bokiem i inne dziwne pozy w których nie widać Twojej figury 😉

Eliza Wydrych Strzelecka 23 grudnia, 2019 - 12:30 pm

Nie jestem, a nawet jakbym byłą to myślisz, że odpowiedziałabym Ci na takie pytanie TUTAJ? W ogóle jak można zadawać takie pytania?!

Anonim 10 lutego, 2020 - 11:25 am

Wow! What a trip!

Justyna Marka 24 lutego, 2020 - 8:14 pm

Wspaniała sesja, podróż i przygoda. Zdjęcie numer jeden powala. Nigdy bym nie przypuszczała, że zobaczę balony przelatujące nad pustynią :O

cookking 26 marca, 2020 - 10:35 am

Dubai z pewnością jest miastem zachwycającym do którego chce się powracać. Warto zwiedzić to miasto w końcu tyle oferuje. Dubai to jedno z ciekawszych miejsc na Ziemi. Lot balonem nad pustynią pewnie był czymś niezapomnianym. Tylko pozazdrościć.

Patryk Zieliński 21 kwietnia, 2020 - 3:32 pm

Dubaj chcemy odwiedzić już od jakiegoś czasu ale zawsze coś wypada 🙂 Może jak aktualna sytuacja się uspokoi to w końcu kupimy bilety 🙂

Sabina 2 lutego, 2021 - 12:45 pm

fajnie że poznałaś miasto też od tej, innej trochę strony…cały czas ciągle coś powstaje i się tworzy, także może jeszcze powrócisz w przyszłości. Pozdrowienia z Dubaju

kaaroll 2 czerwca, 2021 - 9:25 am

Tak, Dubaj to cudowne miasto pełne ciekawych miejsc i zakątków. Lot balonem z pewnością był dużym przeżyciem. Ja na razie mogę pomarzyc o wyjeździe do Dubaju.

Greg Eko 31 marca, 2022 - 2:27 pm

Trzeba przyznać, że mają rozmach 🙂
Może się uda odwiedzić Dubaj na jesieni… 🙂

Comments are closed.