Jak radzić sobie z emocjami w sytuacji kryzysowej – rozmowa z psychoterapeutką

przez Eliza Wydrych Strzelecka
11 komentarzy

Mam dla Was fragment e-booka „Prowadzenie biznesu w obliczu kryzysu”, który właśnie tworzę. Jest w nim rozdział o radzeniu sobie z emocjami. Rozmawiam tam z Magdaleną Olech, psycholożką i psychoterapeutką z wieloletnim doświadczeniem. Myślę, że ten temat jest w tym czasie niezwykle ważny i chcę się tym materiałem z Wami podzielić.

Kiedy tylko zobaczyłam, że sytuacja jest poważna i nie unikniemy kryzysu, przeraziłam się. Towarzyszyło mi milion skrajnych emocji. Lęk, nadzieja, że to szybko się skończy, strach, przerażenie, bezradność, frustracja. Obawy i lęki zamroczyły mój umysł i nie pozwoliły racjonalnie myśleć. Jestem psychologiem, wiem, że te emocje były normalne, ważne i potrzebne. Wiem, że w moim przypadku to wszystko musiało razem z płaczem wybrzmieć.

Nie jesteśmy samotnymi wyspami. Mamy rodziny, bliskich, mamy firmy, jesteśmy zatrudnieni, żyjemy w społeczeństwie. Liczba bodźców, jakie odbieramy każdego dnia, jest oszałamiająca. Zdrowie psychiczne w obliczu kryzysu jest wystawione na wiele prób. To jest ekstremalna sytuacja dla wszystkich. Nigdy wcześniej tego nie doświadczyliśmy, nikt się tego nie spodziewał, nie był przygotowany. Dlatego tak ważne jest, by zrozumieć aspekt psychologii emocji.

Jak obecna sytuacja może wpłynąć na pracowników i przedsiębiorców?

Magda Olech: Myślę, że jest to bardzo trudny czas dla każdego z nas. A przed przedsiębiorcami walka o utrzymanie swoich firm na rynku. W ciągu jednego dnia świat się zmienił. Musieliśmy dostosować się do nowych sytuacji. Wielu przedsiębiorców musiało zawiesić swoje firmy, odesłać pracowników do domu, odwołać klientów. Na jednych ta sytuacja wpływa mobilizująco, wiele osób zakasało rękawy i szuka nowych rozwiązań, pomysłów na zarabianie, inni czekają na rozwój sytuacji, rozważają plany naprawcze na potem, a jeszcze inni zaczynają się poddawać, myślą o zamykaniu firm. Jak to wpłynie na przedsiębiorców w przyszłości? Wszystko zależy od tego, jak długo jeszcze ta sytuacja potrwa. Mnie również koronawirus zatrzymał w zaplanowanych działaniach. Byłam zmuszona odwołać warsztaty, które planowałam już od dłuższego czasu. Jeśli chodzi o pracę gabinetową z pacjentami, to wszystkie sesje gabinetowe przeniosłam na Skype i teraz z wszystkimi pacjentami pracuję online. To komfortowa sytuacja. Niestety wielu przedsiębiorców nie ma takiej możliwości i to są naprawdę tragiczne sytuacje i historie.

Z jakimi emocjami możemy się zmagać

Magdalena Olech: Niestety jest to cały wachlarz bardzo trudnych emocji. Najwięcej jest lęku. Lęk o przyszłość firmy, o pracowników, czy będzie dla nich praca, czy będą pieniądze na wypłaty? Pracownicy mają rodziny. To ogromna odpowiedzialność. Lęk, jak utrzymać płynność firmy. Lęk przed zadłużeniem, upadłością. To są lęki dotyczące firmy, a przecież za tym stoi rodzina. Rodzina z ich potrzebami, ale też rachunki, kredyty, podatki, różnego rodzaju zobowiązania. Obok lęku pojawia się uczucie bezradności, bezsilności. Zaczyna brakować wiary, że to wszystko się jeszcze dobrze ułoży. Im dłużej trwa ta sytuacja, tym robi się trudniej. Przedsiębiorcy liczą straty, dociera do nich w jak trudnym położeniu się znaleźli.

Czy te emocje są normalne?

Magdalena Olech: Jest to czas trudny z psychologicznego punktu widzenia. Zamknięcie w domu, brak przestrzeni, niemoc, brak spotkań z rodziną, przyjaciółmi. Może pojawić się poczucie osamotnienia. Straciliśmy możliwość normalnego, dotychczasowego funkcjonowania. To naturalne, że te emocje się pojawiają. Trudno o optymizm, gdy zbudowany świat zaczyna się rozpadać. I często są to naprawdę dobrze działające firmy, ale bez klienta nic nie znaczą. Przedsiębiorcy czują się sfrustrowani, rozgoryczeni, pojawia się w nich złość na całą sytuację, a zaraz potem smutek i strach o to, co dalej.

Co w obliczu kryzysu jest normalną reakcją, a co powinno nas zaniepokoić?

Magdalena Olech: Naturalną reakcją są emocje od złości, przez bezsilność, po smutek. Te emocje są adekwatne do sytuacji. Nie dziwmy się, że ktoś z naszych bliskich tak reaguje. Ktoś, kto utrzymuje rodzinę, pracowników, ich rodziny nie śpi spokojnie od kilku dni. Nie ma możliwości, żeby ten kryzys nie wpływał na kogoś, kto wie, że jego firma może tego nie przetrwać. Przedsiębiorcy szukają różnych pomysłów, różnych rozwiązań, żeby utrzymać swoje firmy. To jest czas w nieustającym napięciu i permanentnym stresie. Niepokojąca jest sytuacja, gdy taka osoba zaczyna działać na siebie destrukcyjnie: nie śpi, nie je, ma gonitwę, natłok myśli. Niebezpieczne jest spadek nastroju, narastający smutek, zagubienie, poddawanie się. Trzeba być też uważnym na sygnały z ciała: ból głowy, problemy jelitowe, przyspieszone tętno, podwyższone ciśnienie.

Jak sobie radzić, kiedy czujemy, że sytuacja nas przerasta?

Magdalena Olech: Jeśli sytuacja nas przerasta, to znaczy, że potrzebujemy pomocy. Szukajmy jej wśród bliskich, wśród przyjaciół. To moment, kiedy być może musimy poprosić o pomoc. Ktoś może nam udzielić wparcia, tak że nas wysłucha. Ktoś inny wesprze dobrą radą, pokaże inną stronę całej sytuacji, będzie mieć jakiś pomysł. A jeszcze ktoś inny np. pomoże pożyczając pieniądze. Różne są możliwości. Ważne jest, żeby się nie zamykać, nie zostawać z tym samemu, licząc, że jakoś to będzie. Trzeba rozmawiać i nie wstydzić się, prosić o pomoc.

Czy warto w obecnym czasie skorzystać z pomocy specjalisty? Można poradzić sobie samemu?

Magdalena Olech: Oczywiście, wiele osób, pomimo trudnej sytuacji, mobilizuje się, szuka rozwiązań, próbuje zupełnie nowych rzeczy, nie poddaje się. Są jednak osoby, które nie mają siły na działanie, lęk powoduje, że zaczyna im brakować energii. Warto w takiej sytuacji poszukać pomocy u specjalisty. Sama na ten trudny czas uruchomiłam taką możliwość konsultacji online. To zazwyczaj 1-3 sesji interwencyjnych, które pomagają poukładać sobie sytuację na nowo i podjąć działania. Są też takie konsultacje, kiedy kieruję pacjenta do lekarza psychiatry, aby włączyć farmakologię. Zazwyczaj w sytuacji dużego lęku, ataków paniki, silnie obniżonego nastroju. Na szczęście są lekarze psychiatrzy, którzy również przyjmują online.

Czego nie robić, co może pogarszać nasze samopoczucie?

Magdalena Olech: Nie bombardować swojej głowy negatywnymi informacjami. Sprawdzajmy, co się dzieje, ale naprawdę wystarczy raz dziennie wysłuchać czy przeczytać najświeższe informacje. I niech to będą sprawdzone, wiarygodne źródła. Jest tyle nieprawdziwych informacji, które tylko wzbudzają nasz strach i powodują panikę. Siedzenie w domu sprzyja ciągłemu spędzaniu czasu przed telewizorem, monitorem komputera, przed ekranem telefonu. To nie wpływa na nas dobrze. Szukajmy innych zajęć, które wypełnią nam czas.

Na czym w obecnej sytuacji warto się skupić?

Magdalena Olech: Na pozytywnych stronach. I naprawdę można je znaleźć. Jesteś zdrowy, twoja rodzina jest bezpieczna, masz co jeść, spędzacie czas razem itd. To oczywiście trudne, jeśli zaczynamy mieć problemy finansowe i w czarnych barwach widzimy przyszłość. Pomimo wszystko, szukajmy pozytywów. Dbajmy o spokój, o relaks. Permanentny stres sieje spustoszenie w naszym organizmie. A zestresowany mózg nie wymyśli żadnego wyjścia z sytuacji. Zestresowane ciało zacznie chorować. Pomimo sytuacji, w której jesteś dbaj o siebie, jedz zdrowe, ruszaj się, oddychaj głęboko, relaksuj się. Szukaj swojego sposobu na odreagowanie, wyciszenie się. Dla jednych to będzie wygadanie się, wypłakanie bliskiej osobie, dla innych bieganie, joga, medytacja, praca z oddechem, modlitwa. I szukaj pomysłów, rozwiązań, nie poddawaj się.

Wiele osób jest załamanych sytuacją, czy możemy dać im nadzieję? Czy będzie jeszcze normalnie?

Magdalena Olech: Tej normalności tak bardzo wszyscy potrzebujemy. Jesteśmy zmęczeni tą sytuacją, siedzeniem w domu. Mamy dość złych i smutnych informacji. Marzymy o tym, żeby wrócić do swojego życia, tego sprzed koronawirusa. Myślę, że niedługo wrócimy na dawne tory. Czy będzie tak samo? Niektórzy będą musieli zaczynać od początku, inni będą jeszcze długo odbudowywać swoje firmy. Nie będzie tak samo, ale trzeba wierzyć, że się podniesiemy. A żeby było nam łatwiej, to już teraz szukajmy pomysłu na to, co będzie potem. Już teraz próbujmy coś zmienić, przekształcić, przenieść w miarę możliwości do świata online po to, żeby zmniejszyć straty. Wierzę, że ten czas też jest po coś, żeby coś dostrzec, docenić. A może po to, żeby zobaczyć, co jest najważniejsze, bez czego możemy się obyć? Może to, że świat wyhamował pozwoliło i nam zwolnić, a dzięki temu więcej zobaczyć? Wierzę, że kryzys jest szansą na coś nowego, dobrego.

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Magda oprócz pracy w gabinecie ma również swojego bloga i prawie 11 tysięcy followersów instagramie @magdalenaolech_. Jej misją jest zachecenie kobiet do dbania o swoje zdrowie psychiczne. Co więcej, kilka dni temu swoją premierę miał “Zeszyt do pracy indywidualnej – Rozwój osobisty”. To praktyczne narzędzie do pracy nad sobą. Dzięki pytaniom/zadaniom w nim zawartym wkroczysz na drogę samorozwoju i samopoznania. Myślę, że to jest w obecnym czasie bardzo ważne i potrzebne.

 

11 komentarzy
5

ZOBACZ TAKŻE

11 komentarzy

blog kulinarny 19 marca, 2020 - 5:49 pm

Takiej normalności wcześniej nie docenialiśmy, a jakże jej dzisiaj nam brakuje. Piękny tekst, Pozdrawiam

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 20 marca, 2020 - 11:52 am

Pełna zgoda, nie docenialiśmy

Odpowiedz
Szyciownik 19 marca, 2020 - 9:33 pm

Cześć,
Mam nadzieję, że wspólnie damy radę i wyjdziemy na prostą w obliczu tego kryzysu.
Życzę wszystkim zdrowia i trzymam za Was wszystkich kciuki!
Pozdrawiam
Kasis

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 20 marca, 2020 - 11:52 am

Damy radem <3

Odpowiedz
nieruchomy 23 marca, 2020 - 9:03 am

Dziękuję, bardzo ciekawy artykuł 😉

Odpowiedz
Marek Sagan 24 marca, 2020 - 10:17 pm

Znakomity i bardzo potrzebny wywiad. Oby wszystko się ułożyło, nim boleśnie doświadczymy kryzysu z punktu widzenia np. gospodarki.

Odpowiedz
KasiaD 5 kwietnia, 2020 - 6:16 pm

Kupiłam Twojego ebooka o hashtagach z polecenia ELFIKa (mówiła w filmiku o viralowych art videos). Poczatkowo myslałam, ze 50 zł to cena z kosmosu ale faktycznie wiele nowych rzeczy można się dowiedzieć! Myslę, że pieniadze się zwrócą, bo planuję rozwój swoich SM 😉

Odpowiedz
Roksana 6 kwietnia, 2020 - 6:59 am

Cześć Eliza, czy wszystko u Ciebie w porządku? Wrócisz jeszcze na Instagram? Mam nadzieję, że nic się nie stało! <3

Odpowiedz
Eliza Wydrych Strzelecka 6 kwietnia, 2020 - 11:18 am

Przecież mój insta śmiga 🙂

Odpowiedz
Dekolo 6 kwietnia, 2020 - 11:16 am

Myślę, że to bardzo potrzebny wywiad – takie rozmowy znacznie uspokajają, trzeba przyznać 🙂

Odpowiedz
Kasia Stepien 10 kwietnia, 2020 - 10:38 pm

Odpowiedź na ostatnie pytanie naprawdę krzepiąca 🙂 Wierzę w to, że za niedługo wszystko się skończy i wyjdziemy z tego obronną ręką!

Odpowiedz

Dodaj komentarz