Świeże kwiaty we wnętrzach

przez Eliza Wydrych

Nie wiem czy zauważyliście, ale ostatnio przemycam sporo zdjęć ze świeżymi kwiatami w tle. Świeże, kolorowe kwiaty zawitały do mojego salonu i właściwie nie wyobrażam sobie, żeby ich nie było. Mamy to szczęście, że w okolicy jest ogromna giełda, gdzie kupujemy nie tylko owoce i warzywa, ale też kwiaty w niebywale niskich cenach. Za 1sz tulipana płacę 1zł, za ogromny bukiet pięknych róż (24sztuki) zapłaciłam 30zł. Grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Póki co wazon ze świeżymi kwiatami stoi na ławie w salonie. Chciałabym, żeby świeże kwiaty zawitały do naszej sypialni i do kuchni.

To niesamowite jak jeden bukiet potrafi odmienić wnętrze. Nadać mu charakteru: delikatności albo pazura. Ja zakochałam się w różowych tulipanach. I serio podoba mi się to codzienne ich podcinanie i zmienianie wody. Chciałabym mieć kiedyś ogródek z pięknymi, różnokolorowymi kwiatami. Ciekawe tylko czy zajmowanie się nimi nie znudziłoby mi się po kilku tygodniach -.-

A Wy? Macie obecnie jakie świeże kwiaty w domu? Czy to w wazonie czy w doniczce?

Poniżej kilka wnętrz z pięknymi kwiatami w roli głównej
Zrzut ekranu 2014-04-29 o 14.27.53Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.39.45 Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.38.58 Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.40.07 Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.39.35 herbatka1Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.37.46 Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.40.35 Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.38.14Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.36.39 Zrzut ekranu 2014-04-29 o 11.37.01źródło zdęjć houzz.com
PS Podczas majówki będę dodawać tylko jeden wpis dziennie, albo wcale 🙂

ZOBACZ TAKŻE

69 komentarzy

Paula 30 kwietnia, 2014 - 7:42 pm

oo, akurat wróciłam na chatę z bukietem bzu z LSMów 😀

Fashionelka 30 kwietnia, 2014 - 9:19 pm

ale super pomysł z bzem, przecież on rośnie za blokami. Można go sobie po prostu urwać i wsadzić do wazonu!

Miłośniczka 2 maja, 2014 - 12:47 pm

Jak mogłaś, nie przyznawaj się do tego publicznie, pewnie teraz wszystkie babcie mają stan przedzawałowy, na naszym bzie przed blokiem na LSM ktoś powiesił karteczkę z napisem „NIE ZRYWAĆ”

Marta 2 maja, 2014 - 7:02 pm

Nie, nie można.
Kto z nienależącego do niego ogrodu bezprawnie zabiera w nieznacznej ilości owoce, warzywa lub kwiaty, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Fashionelka 2 maja, 2014 - 8:43 pm

Bez rosnący za blokiem jak najbardziej należy do mieszkańców 🙂

ewelina 30 kwietnia, 2014 - 7:46 pm

obecnie mam tylko jednego cherlawego storczyka,w sumie to sam badyl i 4 liście.nie wiem tylko mi się takie storczyki z marketów nie trzymają??pierwsze dni ok,potem kwiaty odpadają i zostaje to co wyżej :/

ale…
za tydzień może dwa,przenosimy się na swoje(obecnie wszystko gotowe tylko narożnika i szafy brak :/) i w nowym wnętrzu planuje co jakiś czas dodawać żywe(cięte) kwiaty :))))

Karola Franieczek 1 maja, 2014 - 2:31 pm

Moje dwa storczyki też niestety marność nad marnościami. Obecnie same liście, a jak zakwitły, to bardzo szybko traciły kwiaty. :/ Chyba się nie nadaję do kwiatów – w sumie nie ma się co dziwić, skoro potrafiłam ususzyć kaktusa. 😀

Iggy 1 maja, 2014 - 4:46 pm

Niestety to jak najbardziej normalne, kwiaty z marketow tak maja, nie polecam… Jesli storczyki to TYLKO z kwiaciarni (i bron boze nie z IKEI…). Acha, zeby znow zakwitly: na noc wynosic do ok. 6 st C (mozna na balkon albo do ogrodka), na dzien znowu do pomieszczen.

Asia 2 maja, 2014 - 4:04 pm

A u mnie storczyk z Praktikera trzyma się świetnie od trzech lat. Mam okno od zachodu, stoi sobie w specjalnej storczykowej doniczce, co jakiś czas go podlewam (czasem nawozem do storczyków). Kwitnie przepięknie fioletoworóżowo, a kwiaty trzymają się bardzo długo. Może to zależy od warunków, w jakich się trzyma te kwiaty? Słyszałam, że nie lubią nadmiaru światła.

dziadowska 30 kwietnia, 2014 - 7:51 pm

Ja najbardziej lubię polne kwiaty i bzy. Mam to szczęście, że mam duży ogród z masą kwiatów i kwiatków, więc bukiety w domu zmieniam co chwilę. Teraz królują pachnące konwalie, a wcześniej były niezapominajki. Wolę podziwiać je na żywo, jak rosną, ale bukiet w domu daje naprawdę fantastyczny nastrój i to całkiem co innego niż kwiatki w doniczkach.
Fajnie, że o tym piszesz, niby takie banalne, a może czynić cuda z domową atmosferą, szczególnie w bloku, kiedy nie ma się możliwości wyjść do ogródka.

Anonim 2 maja, 2014 - 4:05 pm

Konwalie są chronione 🙁

Anna Bartnik 2 maja, 2014 - 9:08 pm

Konwalie ogrodowe nie są chronione ;).

Magda 30 kwietnia, 2014 - 8:00 pm

Zawsze!, mama rownież pozazdrościła i przejęła nawyk. Mi duzo radości sprawia taka serdeczność i „zachwyt” gości, gdy wchodzą do łazienki i mam tam rownież świeże kwiaty i zapalona świeca 🙂 elizówka rulez 🙂

Marta M. 30 kwietnia, 2014 - 8:02 pm

Ja kocham świeże kwiaty 🙂 Z tej miłości zapisałam się nawet na zajęcia z florystyki 😀 Na swoim blogu, choć piszę o książkach, też często wstawiam zdjęcia z kwiatami. A najbardziej lubię to, jak wracam do domu i wita mnie cudowny zapach kwiatów 🙂

Anna Tabak 30 kwietnia, 2014 - 8:05 pm

Piękne! Zgadzam się, że taki bukiet potrafi całkowicie odmienić wnętrze. A gdy budzę się rano i widzę świeże kwiaty, jakoś tak milej mi się robi i wstać łatwiej 🙂 osobiście uwielbiam goździki (długo postoją – taka zaleta :))

olazklasyfoto 30 kwietnia, 2014 - 8:12 pm

Zerwałam dziś wkoło bloku kilka gałązek fioletowego i białego bzu dla Babci. Nie dość, że pięknie pachnie, to jeszcze dodaje kolory przy ciemnych meblach i jasnych ścianach! Kiedyś zapewne będę miała też cięte kwiaty u siebie w pokoju, bo wyglądają cudnie i wspaniale pachną!

Fashionelka 30 kwietnia, 2014 - 9:18 pm

o kurcze bez, kocham jego zapach!!!

Furia 30 kwietnia, 2014 - 8:22 pm

Eliza, skąd ściagasz takie piękne zdjęcia?

Fashionelka 30 kwietnia, 2014 - 9:18 pm

houzz.com masa inspiracji! <3

Czokomorena 1 maja, 2014 - 12:28 am

Ta strona jest niesamowita, nie mogę się napatrzeć;)

Anka 30 kwietnia, 2014 - 8:40 pm

Ja uwielbiam kwiaty 🙂 mam u siebie w domu mnóstwo kwiatków..najczęściej to chyba w doniczkach niż cięte, bo potem mi szkoda ze więdną szybko i ubolewam 🙁 lubię się w ziemi babrać, przesadzać,podlewać 😀 A w domu parapety się już kończą haha 😛 Własny ogródek to jedno marzenie spełnione <3

MAGASHION.PL 30 kwietnia, 2014 - 8:43 pm

Własnie zauważyłam, że ostatnio pokochałaś kwiaty.
Ja uwielbiam je we wnetrzch! Bardzo je urozmaicają.

Anonim 30 kwietnia, 2014 - 8:48 pm

U mnie aktualnie bez… pięknie pachnie, jeszcze lepiej wygląda i stoi już 3 dni 🙂

jaśmina 30 kwietnia, 2014 - 8:49 pm

U mnie od dawna w sypialni obowiązkowo są białe tulipany! Ewentualnie różowe róże:) Plus zawsze na kuchennym stole jakiś fajny bukiet. A teraz sezon na bez…:) Też wygląda mega pięknie!

Anna 24:) 30 kwietnia, 2014 - 9:06 pm

mam mam i to całą masę:)) mam fioła na punkcie kaktusów około (10 doniczek), storczyków, fiołków, które kwitną jak opętane, paprotek i innego zielska 🙂 niby kwiatków się nie chwali bo potem więdną ale nie mogę ich nie chwalić, bo są piękne no i je uwielbiam:D no i tak jak ty uwielbiam tulipany w wazonie, ale nie mam ulubionego koloru:))
mam w życiu trzy słabości: lakiery do paznokci, buty i.. wszystko co rośnie w doniczce – dzisiaj kupiłam sobie różowe goździki, bo bym ze sklepu nie wyszła:)

Pat 30 kwietnia, 2014 - 9:10 pm

U mnie tylko i wyłącznie kwiaty cięte, doniczkowe szybko by mi sie znudzily bo są cały czas takie same a cięte mogę dowoli zmieniać, to tulipany, to róże, żonkile. Kwiaty w pokoju dodają jakiegoś blasku, jakos tak przyjemniej jest:)

Miłego,
Pat.

Magda 30 kwietnia, 2014 - 9:54 pm

A ja nie lubię ciętych bo zawsze mi szkoda jak zaczynają więdnąć i „umierać”-jedyne co preferuję w wazonie to bez bo on i tak szybko przekwita na krzewach a tak zawsze mówię, że jeśli ktoś chce mi dać kwiaty to tylko doniczkowe:)

Sarenka 30 kwietnia, 2014 - 9:59 pm

Ach te bzy.. Są piękne i zniewalają zapachem. Najlepiej ścinać gałązki rano lub wieczorem sekatorem, by nie zmiażdżyć łodyg. Końce pędów warto zanurzyć na 20s we wrzątku i wstawić do wazonu. Warto też codziennie uzupełniać wodę i przycinać końce, by dłużej zachowały świeżość 😉

Karola 30 kwietnia, 2014 - 10:03 pm

mam duży, piękny ogród, a w domu cudownie pachnące bukiety z bzu i konwalii 🙂

annna 30 kwietnia, 2014 - 10:21 pm

Pomimo tego iz mieszkam w bloku mam to szczescie,ze posiadamy ogrodek… wlasne 40 metrow 🙂 a tam posadzone roze, piwonie, hortensje, hiacynty, tulipany.. za ogrodzeniem mam wsadzony bez 🙂 juz sie doczekac nie moge pelnego rozkwitu moich malenstw 🙂

Judyta 30 kwietnia, 2014 - 11:01 pm

Niedawno mignął mi w tv patent na przedłużenie trwałości ciętych kwiatów – na pół litra wody w wazonie dolać 20 ml wódki – podobno wydłuża trwałość kwiatów o kilka dni – nie kupowałam kwiatów ostatnio, ale przy następnych takich zakupach wypróbuję ten sposób 🙂

daria 1 maja, 2014 - 8:50 pm

sprawdza się. dodałam ostatnio do tulipanów. Trzymają się już tydzień i b.ładnie wyglądają.

Madzia 30 kwietnia, 2014 - 11:17 pm

U mnie w domu królują storczyki. Zakochałam się w nich jakieś 10 lat temu – tyle lat ma też najstarszy w mojej kolekcji. Kwitną na przemian, raz jedne, raz drugie. Udaje mi się też trafiać na takie, które wypuszczaja kejki więc mam kilka swoich rozmnożonych dzieciaczków 🙂 i wbrew wszystkim zasadom dotyczących stosowania kąpieli wodnych u tych kwiatów moje podlewam normalnie, ale kiedy pojawiają się pierwsze tulipany na straganach na stole pojawia się wazon i one. Uwielbiam też goździki, potrafią stać w wazonie nawet 2 tygodnie.

MARCELA 30 kwietnia, 2014 - 11:48 pm

Ja często w kwiaty zaopatruje się w biedronce lub lidlu. Przed świętami dorwałam 9tulipanów za 6zł , w wazonie przy codziennej zmianie wody wytrzymały równy tydzień. A w lidlu można dostać 14różyczek za 10zł i bukiecik goździków za 8zł !

sezonada.pl 1 maja, 2014 - 9:26 am

Ja też często zaopatruję się w „Biedronce”, ale zawsze sprawdzam na folii skąd pochodzą, a zdarza im się nieraz kenijska dostawa. Jeśli ktoś ma dostęp do do giełdy kwiatowej to super, jest jeszcze taniej. Na targowiskach różnie bywa. Plusem jest to, że mali dostawcy nie sprowadzają kenijskich roślin, bo w małych ilościach to zupełnie nieopłacalne. Nie jestem wokół sprawiedliwego handlu jakoś szczególnie zakręcona, ale w tym wypadku stawiam głośne VETO.

Pini 1 maja, 2014 - 12:32 pm

Fajnie się prezentuje to pomieszczenie na zdjęciu na samej górze – widok na wieżowce. Duże okno ma swój urok. jedynie problem, dla osób, które cierpią na lę wysokości. 🙂

Justyna 30 kwietnia, 2014 - 11:57 pm

ja wróciłam dziś z konwaliami :))

wenus-lifestyle 1 maja, 2014 - 12:16 am

To prawda, że świeże kwiaty potrafią odmienić wnętrze. Też marzę o ogródku 😉

Czokomorena 1 maja, 2014 - 12:25 am

Uwielbiam świeże kwiaty, u mnie chwilowo pełno tulipanów, niezapominajek, żonkili, a nawet stokrotek! A wszystko z kwiecistej działeczki;)

Ola 1 maja, 2014 - 1:04 am

Fash, jeżeli masz jakieś triki na utrzymanie ciętych kwiatów dłużej w świeżości to podaj!
Przyznam Ci, że zainspirowałaś mnie już wzmianką o giełdzie kwiatowej w którymś z poprzednich wpisów aż sama znalazłam taką niedaleko mnie i po majówce się tam wybiorę.

Anonim 3 maja, 2014 - 2:26 pm

W kwiaciarniach do bukietów zawsze dodają jakieś proszki, które się dosypuje do wody. Róże rekordzistki zaczęły zmieniać wygląd dopiero po miesiącu! Inne zazwyczaj stoją bez zmian ok 2 tyg. Jeśli w kwiaciarni Ci nie dadzą sami to zapytaj…ew.zmień kwiaciarnie 😉

http://newlookstyleblog.blogspot.com/ 1 maja, 2014 - 9:15 am

Kwiaty w domu to obowiązek 🙂

sezonada.pl 1 maja, 2014 - 9:18 am

Uwielbiam dodatek w postaci kwiatów. Kupuję co tydzień wzorem holederskich pań domu. Pilnuję tylko, by nie pochodziły z upraw z Kenii. Często mieszam dwa gatunki, wkładając tylko dwie gałązki. To wersja ekonomiczna, ale nadal mająca dużo wdzięku. Oto przykład: http://sezonada.pl/wpuscilam-wiosne_644.html

Asia 1 maja, 2014 - 10:22 am

ja akurat wczoraj przyniosłam piękne pachnące konwalie z mojego ogródka i stoją teraz w wazonie w holu . Dzięki temu cały dom nimi pachnie 🙂

speckled fawn 1 maja, 2014 - 11:11 am

Uwielbiam cięte kwiaty w domu 😀 co chwilę pokazuję na blogu zdjęcia tych wszystkich bukietów i bukiecików. Równo dwa lata temu dorwała mnie mania ogrodnicza i bardzo się w tych wszystkich kwiatach rozkręciłam 😀 w tym roku latem mam zamiar założyć tzw. cutting garden, czyli taki ogród tylko z kwiatami do ścinania 😀 już się doczekać nie mogę 😉
P.S.
Trochę nie na temat, ale widzę, że nie podajesz źródła zdjęć, które prezentujesz. Jak to właściwie jest wg.prawa? Bardzo chciałabym wiedzieć, bo jednak kiedyś ktoś zostawił mi bardzo nieprzyjemny komentarz (plagiaty i inne takie) w typowym poście z inspiracjami. Jak się pokazuje kilka zdjęć z jednego źródła to żaden problem napisać skąd, ale jak ich jest np.50 i każde z innego miejsca to już nie tak łatwo :/
P.P.S
Jako źródło inspiracji polecam pinterest.com 😉

Fashionelka 1 maja, 2014 - 6:27 pm

źródło zdjęć na samym dole 🙂

Anonim 1 maja, 2014 - 1:47 pm

świetne są te zdjęcia 🙂
jakoś do tej pory nie przywiązywałam uwagi do kwiatów a ty tymi zdjęciami mnie do nich przekonałaś.Najlepsze jest zdecydowanie przedostatnie zdjęcie 🙂

Roksana 1 maja, 2014 - 2:05 pm

Kocham kwiaty w domu, co weekend obowiązkowo kupuję żonkile albo tulipany do wazonu. Wczoraj nazbierałam w ogrodzie u rodziców niezapominajek. Mam też śliczne fiołki w doniczkach i przymierzam się do storczyków ale biorąc pod uwagę że są to wymagające kwiaty nie wiem czy bym ich nie zamordowała przez przypadek 😉

Anna Ma. 1 maja, 2014 - 2:20 pm

A zastanawiałaś się nad jakąś aranżacją Waszego balkonu? Mogłabyś posadzić kwiaty w w donicach i cieszyć się nimi całe lato. Albo dopóki buldożery się z nimi nie rozprawią 😉

Fashionelka 1 maja, 2014 - 6:26 pm

No właśnie, tuje czy kwiatki w donicach odpadają, chłopaki by je codziennie „podlewali” 😀

EwelinaR 1 maja, 2014 - 7:58 pm

zawsze można posadzić kwiaty w takich wysokich skrzyniach, wtedy będą na takiej wysokości że buldogi ich nie dosięgną ani to obgryzania anie do podlania 🙂

deppcia 1 maja, 2014 - 3:48 pm

Miałam w niedzielę urodziny i mam jeszcze bukiet urodzinowy bukiet 22 róż. Często kupuję tulipany z lidla, bez zmiany wody i przy jednym podcięciu łodyżek spokojnie wytrzymuję tydzień.:)

Agnieszka Flow 1 maja, 2014 - 8:34 pm

U mnie dziś bzy i konwalie prosto z mojej działki 🙂

Darco 2 maja, 2014 - 8:50 am

Świerze kwiaty we wnętrzach (zwłaszcza wiosną) nadają im życia… Niby detal (chyba że ktoś postawi na ilość) ale potrafią naprawdę odmienić panujący nastrój 🙂

Widząca najwspanielsze piękno 2 maja, 2014 - 11:53 am

Żadne piękne pomieszczenia i salony nie zastąpią mi najprawdziwszego piękna tego świata jakim jest BÓG! Ludzie nawracajcie się! Czy mieszkacie w szarych „dziurach”, czy też może w luksusowych salonach, to nic nie jest piękniejsze od głębogiej wiary i głębokiego odczuwania obecności Boga na co dzień! Ludzie kocham Was!

Save the magic moments 2 maja, 2014 - 2:22 pm

Oczywiście. Od urodzenia jestem kwiaciarą – dziadek mnie tego nauczył. W domu niemal zawsze mam świeże kwiaty przez cały rok 🙂 Ukwiecam również balkon, ale to wymaga codziennej pielęgnacji i podlewania. Doniczkowych u mnie mało. Kwiaty wprowadzają we wnętrze przede wszystkim powiewu świeżości i dają wrażenie ciepła. Wcale nie potrzeba wielkich bukietów. W sypialni zwykle stoi u mnie mała różyczka od męża, którą ucina jakieś 10 – 15 cm od kwiatu 🙂 Codziennie rano budzę się zasypiam z uśmiechem na ustach 🙂 A teraz wiosna, czyli czas najpiękniejszych kwiatów o najcudniejszych zapachach: bez, konwalie, narcyze 🙂

Kasia J. Markiewicz 2 maja, 2014 - 8:35 pm

Zawsze marzyłam o świeżych kwiatach w domu, ale jestem uczulona i niestety to byłoby samobójstwo… Co zrobić! Z tym większą przyjemnością pooglądam sobie zdjęcia:P

Anna Bartnik 2 maja, 2014 - 9:11 pm

Jeśli kwiaty, to tylko świeże. Mam to szczęście, że mogę je uprawiać we własnym ogrodzie. Ładny widok nie tylko za oknem, ale i w domu. Od małych róż, przez hortensje i lilaki (a nie bzy ;)) po wielkie i pięknie pachnące piwonie.

wierna fanka 2 maja, 2014 - 10:10 pm

miał być jeden wpis dziennie, a wczoraj nic i dzisiaj też nic 🙁 tęsknimy Eliza za Twoimi notkami 🙂

Fashionelka 3 maja, 2014 - 10:20 am

Dopadła mnie choroba, leżę w łóżku i jestem totalnie rozwalona. Także biorę urlop do odwołania, ale bardzo mi miło, że tęsknicie <3

wierna fanka 3 maja, 2014 - 11:41 am

w takim razie rozumiemy i życzymy zdrowia 🙂

anja 3 maja, 2014 - 10:40 am

Hej, ja mam niepowiązane z wpisem pytanko, a może i pomysł na notkę jak będziesz się czuła na siłach:) Z tego co zauważyłam to jesteś jedną z tych osób sprytnie radzących sobie z pieniędzmi. Mam na ten temat kilka pytań i byłabym wdzięczna za odpowiedź:
1. W jakim banku masz konto? Polecasz ten bank?
2. Jak lokujesz „wolne” pieniądze? Polecasz jakieś konta oszczędnościowe, lokaty?
3. Zajmujesz się inwestowaniem np. na giełdzie? Jeśli tak, to czy jest to bardzo czasochłonne?

Od kilku dni przeglądam oferty banków i nic nie wydaje mi się specjalnie korzystne, więc pomyślałam, że poradzę się „eksperta”. (Tak, tak, uważam Cię za eksperta:) )

Fashionelka 3 maja, 2014 - 2:17 pm

O kurcze, to mnie zaskoczyłaś, bo jestem totalnym laikiem w tym temacie i robię to co wydaje mi się rozsądne.
1. Mam kilka kont w dwóch bankach. W sumie mam 4 rachunki + rachunek firmowy. Jest rachunek z którego kompletnie nie wypłacam pieniędzy, tylko je na nie przelewam. Jest rachunek pod który mam podpiętą kartę i tylko nią płacę za zakupy ciuchowe. Kilka rachunków pomaga mi kontrolować wydatki i oszczędzać. Co do banku, mam rachunki w inteligo i pko bp. Nie wiem w sumie czy te banki są godne polecenia, nie ogarniam nawet ile płaci się za miesięczne utrzymanie konta i chyba potrąca mi 1z

2. Leżą sobie na koncie oszczędnościowym, co miesiąc przelewam określoną sumę na konto, z którego kompletnie nie wypłacam pieniędzy, nie mam do niego nawet podpiętej karty płatniczej. Nigdy nie zdecydowałabym się na wzięcie kredytu na 10-20 czy 30 lat więc jeśli chcę coś kupić, (chodzi o większe inwestycje) po prostu na to odkładam i kupuję kiedy mam całość. Obecnie odkładamy na działkę 🙂

3. Nie jestem ryzykantką, nie znam się na tym wolę w inwestować to co pewne, czyli ziemie. Dopiero raczkuję w tym temacie, więc absolutnie nie traktuj mnie jak eksperta 🙂

Anonim 3 maja, 2014 - 2:14 pm

Mam cały dom w kwiatach, mój ukochany codziennie przynosi mi nowy wielki bukiet. Musiałam dać mu „tygodniowego bana”, bo jak jeszcze wazony można dokupić, tak już miejsca w domu niekoniecznie 🙂 uwielbiam świeże kwiaty, niesamowicie odmieniają wnętrze 🙂 a przy tym jak pachną!

Pani Strzelec 4 maja, 2014 - 8:33 pm

Pozazdrościć takiego ukochanego 🙂
Eliza, zdrowiej i odpoczywaj! Tęsknimy.

Królowa Karo 5 maja, 2014 - 3:05 pm

Wczoraj wyrzuciłam mój urodziny kwiat i już myślę co by tutaj nowego wstawić do wazonu. Nic tak nie zdobi wnętrza, jak żywe kwiaty.

DekoEko 7 maja, 2014 - 11:43 am

trzeba korzystać z tego co mamy…więc wybieramy bez 🙂

zepperroni 8 maja, 2014 - 1:56 am

Hej, ja zawsze mam swieze kwiaty w domu (kochany maz przynosi bukiet co najmniej raz w tygodniu) wiec Cie doskonale rozumiem. Ale przy okazji wpisu chcialam poruszyc wazny temat, o ktorym nie wszyscy wiedza, otoz popularne lilje sa smiertelnym zagrozeniem dla kotow. Jesli zjedza one lisc lilji to zazwyczaj konczy sie to powaznym zatruciem, ktore moze nawet prowadzic do smierci. Mam nadzieje, ze jak najwiecej wlascicieli kotow przeczyta ten komentarz. Pozdrawiam

magda gdynia 13 maja, 2014 - 12:15 pm

A u mnie swieze kwiatki w ogrodku ,mam piękny widok !pozdrawiam!

Comments are closed.